» W plenerze
     Wśród łąk i lasów
     Miłość w obiektywie
     Plener inaczej
     W wielkim mieście
     W czerni i bieli
 » Uroczystość
     W kościele I
     W kościele II
     Ślub w USC
 » Przygotowania
     Chwila przed
 » Wesele
     Wesele 1
     Wesele 2
 » Po weselu...
     Chrzest

 » Kontakt i O mnie
 » Artykuł
 » Jak pracuję
 » Rady dla młodych
 » Polecam



Projekt i realizacja Smoła2005-16
» ARTYKUŁ › ŚLUB OKIEM FOTOGRAFA

Poniżej prezentuję artykuł który napisałem dla zaprzyjaźnionego portalu ślubnego. Jego lektura pozwoli Państwu zapewne spojrzeć trochę z innej strony na pracę fotografa oraz dostarczy, jak sądzę, cennych uwag co do samego planowania ślubu i wesela.

Napisano już wiele artykułów, czy poradników na temat ślubu i wyboru odpowiedniego fotografa, "videowca", czy orkiestry. Zawarte tam jest wiele cennych rad, których ja nie chciałbym jeszcze raz powielać. Dlatego pozwoliłem sobie napisać parę słów o tym, co dla nas fotografów jest najistotniejsze w tej pracy i kontaktach z Państwem jako klientami. Jest to tekst jak najbardziej subiektywny, pisany zasadniczo z mojego punktu widzenia, choć wiem, że przynajmniej kilku kolegów z branży ma podobne poglądy.

Fotografią ślubną zajmuję się od ponad 10 lat, przez ten okres zdobyłem spore doświadczenie i przeszedłem długą drogę jeśli chodzi o fotograficzny rozwój. Zaczynałem jako student, któremu od czasu do czasu udało się coś dorobić, dziś jak oglądam mój pierwszy pokazowy album to raczej dumny z tamtych zdjęć nie jestem. Jaki poziom reprezentuję dziś, mogą Państwo sami zobaczyć w jednej z galerii po lewej. Znając rynek fotograficzny, wiedząc że nadal jest na nim sporo osób oferujących usługi poziomem raczej zbliżone do tych moich z przed 10 lat pragnę Państwa uczulić na staranny wybór fotografa. Poświęcenie czasu na wyszukanie oferty ludzi pracujących z pasją i polotem, takich, którym "się jeszcze chce" i nie traktują fotografowania na ślubie i weselu jak kary za grzechy (a takich też znam), na pewno zaowocuje świetnymi zdjęciami. Takich ludzi jest naprawdę dużo, a ich usługi wcale nie muszą być bardzo drogie. Mam nadzieję, że moje uwagi zawarte w poniższym tekście pozwolą Państwu się zorientować, na co zwrócić uwagę przygotowując się do tego ważnego dnia.

Planowanie

Zaczynając planowanie dnia zaślubin powinniśmy od początku uwzględnić wykonanie zdjęć ślubnych. Na wstępie musimy zdecydować się czy chcemy wykonać sesję fotograficzną w tym samym dniu, czy może w innym terminie. Od tego bowiem uzależnione będzie ustalanie godzin wizyt u fryzjera, kosmetyczki itp. Sesji fotograficznej nie da się wykonać w pół godziny, czy nawet godzinę, tak więc nie można jej wcisnąć na siłę gdzieś w harmonogram dnia.

Jako fotograf z pewnym już doświadczeniem muszę powiedzieć, że wykonanie zdjęć gdzieś w plenerze wymaga conajmniej 1,5 - 2 godziny, plus czas na przejazdy w wybrane miejsce i z powrotem. Nikt nie lubi pracować pod presją czasu, a czasami z przyczyn od nas niezależnych (słońce chowające się za chmurą, poprawa fryzury, czy makijażu) rzeczywisty czas na zrobienie zdjęć się skraca. Muszą też Państwo sobie uświadomić, że zazwyczaj potrzeba jest trochę czasu, aż jako główni modele przyzwyczaicie się do fotografowania i wczujecie w tę rolę. Zakładam, że profesja modela/modelki jest wam raczej obca i fotograf musi niejako wydobyć z was naturalność by pozy nie wyszły sztucznie. Generalnie, ja lubię mieć czasu pod dostatkiem. Zawsze jest wtedy miejsce na eksperymenty, pewną swobodę i wykonanie większej ilości zdjęć. Sesje, które wykonuję w dniu innym niż ślub trwają zazwyczaj 4-5 godzin, z czego powstaje standardowa ilość materiału, co dobitnie świadczy o tym, że zajęcie to wymaga jednak czasu.

Wykonywanie sesji w czasie drogi z kościoła na salę weselną uważam za jak najbardziej poroniony pomysł, gdyż zmusza to gości weselnych do niekończącego się wyczekiwania pod salą weselną, a fotografa do wykonania kilku pośpiesznych pstryków. Ja osobiście takich zleceń się nie podejmuję, gdyż wiem że efekt takiej błyskawicznej sesji jest raczej marny.

Planując termin sesji, (jeśli zdjęć nie wykonujemy w studiu) należy tez zastanowić się czy nie będzie już ciemno. Pomysł by wykonać kilka zdjęć w czasie wesela w tamtejszym ładnym ogródku nie jest może taki zły pod warunkiem, że nie zrobi się już ciemno. Zasadniczo ustalając już ostatecznie wszystkie szczegóły należy porozumieć się z fotografem. Każdy z nas ma trochę inny styl pracy, inne upodobania i w innych sytuacjach czuje się najlepiej i dlatego wszystkie szczegóły należy ustalić wspólnie.

Kwestia wyboru terminu sesji - w dniu ślubu czy w innym terminie nie jest sprawą jednoznaczną. Nawet mi jako fotografowi nie jest łatwo się określić. Z jednej strony sesja w dniu ślubu to fryzura i makijaż ślubny, prawdziwa wiązanka ślubna, jednym słowem 100% autentyczności. Poza tym, to mniej zachodu dla Młodych i fotografa, wszystko za jednym zamachem. Nie trzeba się drugi raz umawiać, przebierać, czesać i malować. Jednak taka sesja to pewne ograniczenia - omówiony wcześniej brak czasu, trzeba uważać na stan sukni (choć jeszcze nigdy nic złego się z nią nie stało - odpukać), niepewność pogody, stres związany ze ślubem. Nie chce tu powiedzieć, że sesje wykonane w dniu ślubu są gorsze niż te wykonywane w innym terminie. Są trochę inne, nie pozwalają na tak wiele swobody, bo trzeba uważać na stroje, bo brak czasu by pojechać tu i tam, ale nie są gorsze. Sam na swojej stronie internetowej zamieściłem również zdjęcia wykonane właśnie w dniu ślubu - jako najlepsze zdjęcia pokazowe.

Jeśli zdecydujemy się wykonać zdjęcia w innym dniu mamy na pewno znacznie więcej czasu, możemy się przemieszczać i podjechać w kilka miejsc, nawet oddalonych od siebie. Fotograf ma więcej czasu i może trochę poeksperymentować, co zwykle owocuje zdjęciami troszkę innymi niż wszystkie. Jest też możliwość użycia różnych modyfikatorów oświetlenia typu blenda czy lampa z parasolką, co przy szybkiej sesji czasem nie jest możliwe. Kompromisem w takiej sytuacji jest wykonanie dwóch sesji, krótkiej w dniu ślubu (około 1 godz.), której efektem jest kilka zdjęć i właściwej w innym dniu. Ja osobiście dość często stosuję takie rozwiązanie.

Dbałość o szczegóły

O ile w dniu ślubu pamiętamy o najdrobniejszych szczegółach, to wykonując sesję w innym dniu już czasami wiele rzeczy uchodzi naszej uwadze. Powiem tylko, że zdarzały mi się Panny młode, z dość rozwianą fryzurą, skąpym makijażem czy podkrążonymi oczami po trzydniowych poprawinach, lub Pan młody w sportowych skarpetkach, ni jak niepasujących do garnituru. Jako fotograf nie mam wpływu na takie rzeczy i mogę tylko uczulić wszystkie przyszłe Panny Młode, by również do zdjęć zadbały o fryzurę i makijaż. O ile makijaż powinien być zrobiony równie starannie co w dniu ślubu, bo na zdjęciach będzie on widoczny w całej okazałości i poprawić się go za bardzo nie da, o tyle fryzura może być inna bardziej naturalna. Jeśli nasze zdjęcia mają być trochę szalone, odrobinę łamiące sztywne ramy fotografii ślubnej to czasami starannie upięta fryzura ślubna nie musi być w tym wypadku najlepszym rozwiązaniem.

Jeśli nasza wiązanka ślubna się trochę sfatygowała - a zwykle tak jest, to zamiast niej kupmy jedną piękną okazałą różę, która wystąpi w kilku zdjęciach i z powodzeniem zastąpi nasz bukiet. Podwiędniete kwiaty źle wyglądają na zdjęciach i bardzo się rzucają w oczy. Jeśli mamy jakiś niebanalny pomysł zaproponujmy go fotografowi, może wyjdą z tego jakieś fajne ujęcia. Choć sam jestem przeciwnikiem gadżetów na zdjęciach to czasami Młodzi przynoszą właśnie jakieś swoje pomysły, a to duże czerwone lizaki w kształcie serca, które przy odpowiednim oświetleniu dawały świetny efekt na fotografiach, a to masę płatków kwiatów z wiązanek od gości. Wszystko zależy od waszej i fotografa pomysłowości.

Miejsce pleneru

Osobiście lubię, kiedy Młodzi mają jakaś własną wizję ich zdjęć ślubnych, kiedy mają w głowie jakiś pomysł i wspólnie ustalamy jak go zrealizować. W temacie miejsca pleneru należy naprawdę dokładnie rozmówić się z fotografem, próba narzucenia mu jakiejś lokalizacji może się zakończyć delikatnie mówiąc klapą. Każdy fotograf ma swój styl, swój warsztat i wypracowany przez lata sposób fotografowania. Są fotografowie, którzy świetnie czują się w plenerze naturalnym - łąki, lasy, drzewa, inni z kolei wolą np. ulice, stare kamienice, klatki schodowe. Wybierając fotografa oglądamy jego prace i niejako decydujemy się na styl, w jakim on pracuje. Moim zdaniem nie ma sensu zmuszać kogoś by zrobił zdjęcia inne niż dotychczas, gdyż nie mamy gwarancji efektu końcowego. Dlatego należy albo zdać się na pomysły fotografa, (w końcu od tego jest), albo omówić z nim nasze pomysły.

Jeden raz na początku mojej przygody z fotografią ślubną zdałem się na wybór młodych (moich znajomych zresztą) - wspaniały park na terenie kościoła. Że byłem młody i niedoświadczony to tematu nie drążyłem. Wspaniały park wcale nie był wspaniały, (przynajmniej z fotograficznego punktu widzenia), mało miejsca brak przestrzeni, w tle jakieś słupy i dachy domów. Nie miałem możliwości swobodnego ustawienia się względem słońca (sprawa bardzo ważna) - było bardzo ciężko. Efekt nie był bynajmniej porywający i tych zdjęć nie zamieściłem nigdy w swoim portfolio. Ten przypadek jednak sporo mnie nauczył i teraz dokładnie omawiam temat miejsca pleneru.

Miejsce pleneru nie musi być wcale jakieś bajeczne. Klimat zdjęcia powinni tworzyć młodzi a nie tło. Dobrego fotografa można poznać po tym, że potrafi w nieciekawy zdawało by się miejscu stworzyć zdjęcia pokazujące ludzi i ich emocje. Zdjęcia ślubne powinny pokazywać uczucie jakie jest między dwojgiem ludzi, musimy widzieć te iskry w ich oczach. Ustawiane młodej pary raz na tle zamku innym razem na tle wodospadu to błędna droga. Tło i światło to tylko elementy dodatkowe, najważniejsza jest dwójka kochających się ludzi. Przynajmniej ja tak rozumuję i staram się by moje zdjęcia to pokazywały. Dla przykładu kilka zdjęć ze zwykłej łąki znalezionej na szybko przez Młodych.

Miejscówka została wymyślona przez Pana młodego (nie była to znana mi okolica, więc musiałem się zdać na Państwa Młodych). Miała być przestrzeń i ewentualnie jakieś ładne drzewka np. brzózki.

Innym dość modnym ostatnio miejscem na sesje ślubną są różnego rodzaju podwórka, bramy czy klatki schodowe. Miejsca te na pierwszy rzut oka nie specjalnie nadają się do tego typu zdjęć, jednak przy umiejętnym wykorzystaniu naturalnego oświetlenia, jakie tam panuje uzyskujemy naprawdę ciekawe efekty.

Zdjęcia w kościele

Tu niestety fotograf skazany jest na warunki jakie, zastanie. Są kościoły, które wychodzą ładnie na fotografiach (np. jasne równomiernie oświetlone z białymi ścianami), lecz są niestety takie, które zasadniczo wychodzą źle (ciemne ze ścianami w buro-żółtych barwach). Choć postęp techniczny w dziedzinie fotografii jest ogromny, to jednak dalej zdarzają się kościoły ze zbyt skąpym oświetleniem nawet dla najnowszych aparatów. Wybierając fotografa powinniśmy obejrzeć przede wszystkim jego prace. Należy zwrócić uwagę zarówno na aspekt techniczny zdjęć jak i na uchwycenie przez niego najważniejszych momentów ceremonii, oraz sposób pokazania emocji. Jeśli na oświetlenie kościoła fotograf nie ma wpływu, to sposób pokazania emocji zależy tylko i wyłącznie od jego fotograficznego oka i umiejętności.

Miłą pamiątką jest zrobienie zdjęcia grupowego wszystkich gości przed kościołem (o ile jest jaszcze widno). Operacja ta wymaga trochę organizacji i wydatnej pomocy kilku gości. Najlepszym sposobem jest poroszenie księdza, aby zapowiedział przez mikrofon, że takie zdjęcie będzie robione. Dodrze jest je zrobić jaszcze przed życzeniami, żeby goście się nie rozeszli. Ustawimy gości na schodach i tu potrzebna jest pomoc np. świadków by sprawnie wszystkich ustawić.

Zdjęcia na weselu

Wśród fotografów ślubnych panuje kilka, czasami skrajnych poglądów co do ilości zdjęć robionych na weselu. Są tacy, którzy oddają klientom 100 wybranych najlepszych zdjęć z całego wesela, są też tacy, którzy oddają ich znacznie ponad 2000.

Ja osobiście jestem zdania, że to nie ilość jest najważniejsza, a treść i jakość tych zdjęć. Dobry fotograf umie przede wszystkim oddać atmosferę wesela. Pokazać jak ludzie się bawią, szaleją, jak "cieszą twarze". Musi pokazać jak goście tańczą kankana czy makarenę, pokazać tę radość i spontaniczność na ich twarzach. Pokazać jak ciotki, które widujemy raz na rok rozmawiają z nami, jak same gdzieś stoją i plotkują, jak pijemy wódkę z naszymi przyjaciółmi, a za chwilę szalejemy na parkiecie, a chłopaki "SIUP" młodego w górę. Z takich właśnie scen składa się wesele. Fotograf jest po to by je uwiecznić, by uchwycić wszystkich gości, ale nie jak siedzą za stołami i "jedzą kotleta", tylko w trakcie zabawy.

Zwykle 400-500 zdjęć wystarcza by uwiecznić wszystko to, co dzieje się na weselu, choć zdarzało mi się oddawać klientom i ponad 1000 zdjęć z samej zabawy - wszystko zależy od ilości gości i tego jak dobrze się oni bawią.

Kilka słów na koniec

Zdaje sobie sprawę, że wybór fotografa nie jest prostą sprawą, ale od tej decyzji zależeć będzie to, jaką pamiątkę będziemy mieli. Z doświadczenia wiem, że film ze ślubu i wesela ogląda się dość rzadko, znacznie łatwiej i częściej sięga się po album ze zdjęciami. Wybierając fotografa radzę kierować się przede wszystkim jego dokonaniami, zdjęcia mówią same za siebie. Pomocna jest też opinia znajomych i ich polecenie - zawsze to już ktoś sprawdzony. Proponuję poświęcić trochę czasu i przejrzeć w internecie prace kilku, czy kilkunastu fotografów ślubnych, pozwoli to osobom nie obytym w dziedzinie fotografii wyrobić sobie pewne rozeznanie. Natraficie zapewne na zdjęcia świetne i przeciętne, dzięki czemu wyrobicie sobie porównanie i będziecie mogli sprecyzować swoje oczekiwania. Po takim rozeznaniu można przystąpić do właściwego poszukiwania fotografa na własny ślub. Przed podpisaniem umowy polecam obejrzenie zdjęć w wersji papierowej czy to tradycyjnych odbitek fotograficznych, bądź też modnych ostatnio fotoksiążek. Przygotowanie zdjęć do druku lub odbicia w labie to bardzo pracochłonna czynność. Fotografia cyfrowa pozwala czynić poniekąd cuda, można zrobić zdjęcia o jakości i możliwościach obróbki (retusz, efekty) znacznie przewyższających zdjęcia robione metodami tradycyjnymi. To co jeszcze 5-10 lat temu było niemożliwe (np. fotografowanie w kościele bez lampy błyskowej) dziś jest już standardem. Otrzymujemy zupełnie inną jakość zdjęć, jednak kosztem pracy przy obróbce. Przygotowanie jednego zdjęcia do odbicia w labie zajmuje przeciętnie 15-30 minut. Najlepsi fotografowie dzisiaj są również świetnymi grafikami. Tak więc, jeśli będą się państwo zastanawiać czemu zdjęcia jakiegoś fotografa są tak dobre ale i drogie odpowiedź będzie prosta bo poświęca bardzo dużo czasu na staranną obróbkę materiału. Część osób mieszkających w mniejszych miejscowościach uważa, że i tak są skazani na lokalnego fotografa. Dla dużej rzeszy fotografów dojazd 100 czy 200 km to nie problem, a w takim promieniu działa na pewno bardzo dużo świetnych fotografów, którzy pracują z pasją i świeżymi pomysłami. Wystarczy poświęcić trochę czasu i ich odszukać a nie będziemy skazani na zdjęcia niemal identyczne jak naszej siostry i kilku koleżanek.


Życzę Państwu trafnych decyzji i wyjątkowej pamiątki w postaci zdjęć.